Naszyja siabry Biełarusy

Pochwalę się wczorajszą historią z trójmiejskich podróży. Dlaczego mam wielką sympatię do narodu białoruskiego, podobnie jak do ukraińskiego?

Wracałem z targów z AmberExpo w Gdańsku do Gdyni, do Riviery. Zamawiam taksówkę w Bolcie i moim oczom w telefonie ukazuje się imię kierowcy: Aleh. Umiejąc odróżnić języki wschodniosłowiańskie od siebie (rosyjski Oleg, ukraiński Ołeh, białoruski Aleh) udało mi się zgadnąć, że kierowca pochodzi z Białorusi, na oko 20-30 lat. Na dzień dobry kierowca zastanawia się, skąd taki ruch dzisiaj, to mówię, że jesteśmy koło Opery Bałtyckiej, pewnie sporo osób przyszło tutaj z okazji Walentynek. Potem słyszę, że spadłem mu z nieba, ponieważ zamówiłem kurs do Gdyni, a kierowca Białorusin mieszka w Gdyni i kończy na dzisiaj. Powiedział mi jednak, że on stąd nie pochodzi, to ja pytam z Białorusi? i był miło zaskoczony, z szerokim uśmiechem na twarzy. Przyjechał do Polski z pobliskiego Grodna po wydarzeniach z 2020 roku, mając dosyć skorumpowanej i autorytarnej władzy. Wcześniej, zanim zamieszkał w Trójmieście, jeździł na TIR-ach w Białymstoku. Od słowa do słowa dyskusja zeszła na temat Białorusi, przy okazji pochwaliłem się swoim kierunkiem studiów, gdy powiedziałem, że udało mi się odróżnić język na podstawie imienia. Padło nawet parę słów w języku rosyjskim z mojej strony, chociaż przez większość czasu mówiliśmy po polsku.

Porównując Białoruś i Polskę, jestem wdzięczny ludziom za to, że żyję w kraju, gdzie można łatwo wjechać i wyjechać, gdzie policja, wojsko i służby specjalne nie bawią się w wielką inwigilację i nie grzebie w komunikatorach. Dowiedziałem się, że jest trudniej wjechać do kraju nad Niemnem, Dnieprem i Bugiem, ponieważ służby graniczne przeszukują w telefonach wiadomości, multimedia zawierające jakiekolwiek materiały uznawane za antyrządowe, np. za biało-czerwono-białą flagę grozi więzienie. Policja w Polsce nie jest tak skorumpowana i nie daje mandatów na siłę, nie ma też takiej przemocy jak ze strony białoruskiej milicji. Pan Aleh bardzo chwalił Polskę, docenia życie w tym kraju. Narzekać na policję i wykrzykiwać po chuligańsku ChWDP to sobie można, ale porównajmy sobie służby państwowe z białoruskimi. Gdyby nie policja, byłyby liczne zabójstwa, kradzieże czy gwałty na ulicach, my tu nie mamy Białorusi czy Rosji w Polsce, chociaż macki Moskwy już tu są. Kierowca taksówki krytykował nie tylko Łukaszenkę, ale też Putina, skorumpowaną Rosję i cieszył się, że mimo wszystko na Białorusi nie ma wojny, podobnie w Polsce. Cieszmy się z tego, co mamy, bo kiedyś może być to nam - o zgrozo - odebrane, może nawet na zawsze. Stwierdził też, że rosyjska armia w Ukrainie pokazała, że niczego nie osiągnęła, wymordowała tylu ludzi i dokonała licznych zniszczeń, z czym również się zgadzam. Rozmawialiśmy przez całą drogę i tyle ciekawych tematów się wywiązało, kierowca Bolta był bardzo zadowolony, życzył mi wszystkiego dobrego, gdy wysiadałem z taksówki.

Sam osobiście zaprzyjaźniłem się w szkole średniej z Białorusinem i nasza dobra znajomość trwa do dzisiaj. Ogólnie Białorusinów postrzegam nie tylko jako naród niepokorny, wrażliwy na łamanie praw człowieka, ale też jako pracowity, spokojny i pokojowy, kojarzący mi się ze słowiańską energią z Puszczy Białowieskiej czy poleskich bagien. Gdyby nie oni czy Ukraińcy, w Polsce definitywnie brakowałoby rąk do pracy. Moim zdaniem, w Polsce mieszka ponad 300 tysięcy Białorusinów, uwzględniając zarówno emigrantów, jak i rdzenną mniejszość. Sam przyznam, że polscy Białorusini dodają kolorytu etnograficznego województwu podlaskiemu, gdzie w niektórych miejscowościach stanowią większość. Akcja Wisła nie objęła północnego Podlasia, ponieważ ludność wyznania prawosławnego została uznana za Białorusinów, a nie Ukraińców, chociaż na Podlasiu mieszka rdzenna społeczność ukraińska. Sama gwara po-swojomu to gwara języka ukraińskiego bliska narzeczom Wołynia i Polesia, używana zarówno przez Białorusinów, Ukraińców, Polaków jak i tutejszych, czyli ludzi o niewykrystalizowanej świadomości narodowej. Gdyby nie Białorusini na Białostocczyźnie, którzy nie zostali skrzywdzeni przez operację Wisła, województwo podlaskie nie miałoby takiego kresowego zabarwienia po II wojnie światowej. Białorusini wraz z Ukraińcami, Rosjanami (starowiercami), Żydami, Romami, Litwinami czy Tatarami lipkowskimi tworzą wieloletnią mozaikę kulturową Podlasia i Suwalszczyzny. Osobiście lubię słuchać tutejszej muzyki z Podlasia, poleciłbym zespoły takie jak Zorka, Prymaki (Michałowo), Siabry, Kalinka (Załuki) czy Time z Markiem Szurpikiem. Te zespoły wykonują też piosenki na wschodnią nutę, tak jak w innych regionach Polski mamy kaszubskie utwory na Pomorzu czy śląskie szlagiery. A jeżeli chodzi o mój gust muzyczny ogółem, to jest dosyć szeroki i różnorodny.

Przyjaciele Białorusini, dziękuję Wam za to, że jesteście. Macie w sobie pozytywną energię, dobry spokój i pogodę ducha, mimo realiów w tytularnym kraju. Wierzę, że wspólnie pokonamy zaprowadzone przez Łukaszenkę i jego świtę zło, że Białoruś będzie wolnym krajem. Zapraszamy również do bratniej Polski, możecie liczyć na naszą dobrą gościnność i pozytywne myślenie.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdzie język polski jest najbliższy literackiemu?

Z mikrofonem i kamerą przez Rewal

Mój 2024: narastające szczęście